zdjęcia na blog foty na stronę inetentową

Wiosna! Szafiarki na stanowiska!  – zdjęcia na blog / stronę internetową

Wiosnę widać już nie tylko w kalendarzu ale nawet można ją poczuć wychylając głowę za okno, ewentualnie dla większych hardcorowców wersja: uchylając okno w samochodzie. Kobiety już pomyślały o tym wolnym miejscu w szafie, które powstanie jak zniknął z niej na kolejne pół roku grube zimowe płaszcze. A szafiarki pomyślały już jak tą pustą przestrzeń zapełnić przygotowując nowe stylizacje.
Z Anetą Parciak – Blansh Fashion przedstawicielką nie tylko płci pięknej ale także blogosfery, a w dodatku blogosfery modowej, mamy za sobą wiele sesji ubraniowych.

Tej wiosny, Aneta zaproponowała następujący zestaw:
płaszcz | coat – Reserved
golf | turtleneck – Mohito
torebka | bag – Zara
woskowane spodnie | waxed trousers – Mango
buty |shoes – H&M
okulary | sunglasses – Parfois

Tej wiosny, Ja zaproponowałem swój zestaw:
Nikon | obiektyw Nikkor 50mm f 1.4 | film Fuji 400H | żywioł

Tej wiosny, Wiosna przygotowała nam całkiem miły plener pod sesję zdjęciową:
Łagodne światło słoneczne, delikatny wiatr, który rozwiewał włosy modelce, ciepłe kolory w tle.

Aneta jak zawsze jest nieziemska… Te włosy… Chociaż chyba nigdy nie pobijemy zdjęć na blog, które zrobiliśmy w oliwskiej palmiarni. Jedna z moich ulubionych fotografii mody! Przez długi czas Aneta wśród palm była ozdobą pulpitu mojego telefonu, stanowiąc prawie namacalny dowód, że do ideałów warto dążyć.

Blogowanie to styl życia. Dla niektórych blogerek i blogerów, to również sposób/pomysł na życie. Tylko, że wkraczając w sferę wielkich pieniędzy i poziomów oglądalności rzędu miliona wypaczamy pierwotną ideę blogowania.
Z założenia bloger to ktoś wolny. Blogerzy piszą posty, publikują zdjęcia, wrzucają filmy.
Forma generalnie ma tu najmniejsze znaczenie. Liczy się fakt, że są wolni, przez nikogo nie zmuszani a piszą, bo chcą.
Społeczeństwo przyzwala blogerom na jakiś zakres współpracy z firmami, w końcu za coś muszą kupować te ubrania (czasami muszą coś kupić, nie wszystko można w sklepach zwracać:P). Jeżeli jednak odbiorcy rozpoznają, że przestaje tu chodzić o fun i autentyczność a wkraczamy w sferę wielkich pieniędzy, potrafią się odwrócić. Zgodnie z zasadą: wszystko jest dla ludzi ale trzeba z tego mądrze korzystać.
Identycznie sytuacja wygląda ze sportowcami. Kochamy ich, wiemy, że w Polsce o emeryturę nie jest łatwo, więc przyzwalamy im na bycie twarzą reklam. Idealnym przykładem jest Adam Małysz, któremu nikt nie miał za złe, że występował w reklamach, nawet jeżeli czasami pobłądził i zareklamował szkodliwe społecznie spółki (nazwy Wam nie podam, bo wolę robić zdjęcia niż bujać się z adwokatami po sądach, ale podpowiem firma na P******** i ma 9 liter).

Wielkie korporacje coraz częściej próbują wchodzić we współpracę z blogerami. Ale to blogerzy często nie chcą bratać się w wielkimi korporacjami. I ich prawem jest odmawiać!
Bo bloger to taki twór, który jak o Tobie napisze to otwierasz flaszkę. I możesz ją otworzyć ze szczęścia jeżeli recka była pozytywna lub z rozpaczy, w sytuacji gdy jego zdanie niekoniecznie pokrywa się z Twoimi oczekiwaniami. Jednego możesz być pewny, jego słowa mają siłę, dzięki właśnie tej autentyczności. Także możesz mieć pewność, że jeżeli bloger coś o Tobie napisze to pójdzie to w świat, podchwycą to ludzie, będą przekazywali dalej, sherowali, lubili, folowdowali… ogólnie idź po flaszkę.

A w świecie mody?
Tak samo, tylko ta autentyczność jest wyrażona przez fotografie. Zdjęcia na blogu nie mogą być nijakie/byle jakie/nieciekawe. To zdjęcie ma przyciągnąć wzrok do ciucha. A ubrania na zdjęciu muszą się prezentować.
Szafiarki z założenia wybierają świetne ubrania, to ich zamiłowanie. Moja głowa w tym, żeby tak zrobić zdjęcie, żeby ten ciuch wyglądał na nim równie dobrze jak w rzeczywistości. Nie, nie ma wyglądać lepiej, ma wyglądać autentycznie.
Dobry ciuch zasługuje na świetne zdjęcia. Dobra blogerka zasługuje na zdjęcia robione przez profesjonalnego fotografa. A jak i ciuch się prawidłowo prezentuje i blogerka się właściwie prezentuje to może i szafiarka coś do emerytury wyskrobie.

Producenci już dawno zauważyli, że blogerzy to coraz silniejsza grupa, która wyznacza trendy społeczne. Kiedyś kupowaliśmy to co było w sklepie – znaczy się rzucili, później szliśmy do sklepu i wybieraliśmy – znaczy się dali nam wybór, teraz już nigdzie nie idziemy tylko przeglądamy stylizacje w internecie – znaczy się, na to co kupujemy wpływają opinie innych ludzi, w tym blogerów. Także szafiarek nie można ignorować! To one rządzą wielkimi korporacjami!

Właściwie odpowiedz potwierdzę, zadając pytanie: Bardziej jesteście skłonni kupić ciuchy, które dobrze wyglądają na modelce czy blogerce?

.
.
.
.
.
No właśnie, tak myślałem.

Blansh Fashion – Aneta Parciak

Zobacz także