fotografia artystyczna, sesja zdjęciowa w zbożu, kobieta w wianku

Fotografia artystyczna – Pani Lato, która znikała…

modelka: Sandra

Pani Lato udawała bardzo zajętą tego lata. Praktycznie nie pokazywała się publicznie. Trapiły ją różne problemy życia osobistego. Błąkała się gdzieś po bezdrożach skrajnych światów niesiona rozmyślaniami. Zapuszczała się w niewłaściwe miejsca, dziwne krainy, ponieważ własne życie stawało się dla niej coraz bardziej obojętne. W większości miała ochotę schować się, oddalić, zniknąć, nie pokazywać się ludziom, różnym stworom na oczy. Nie miała ochoty na rozmowy, przechadzki, miłe spędzanie czasu w gronie przyjaciół i znajomych. Wszechświat stał się dla niej szary i obojętny.  Zniknęły radości, sens bytu.  Zarówno małe jak i duże rzeczy przestały ją cieszyć. Zachowanie Pani Lato było do niej niepodobne. Zwykle to ona była duszą towarzystwa, kochała ludzi i uwielbiała spędzać z nimi czas na długich wieczornych i nocnych rozmowach.

Wszystkiemu był winien Pan Promyk Słońca Południowo-Wschodni, któremu niechcący, tak bardzo przypadkiem udało się urzec Panią Lato, ująć, rozkochać, złamać jej serce a następnie porzucić. Pewnie nie możecie pojąć tej całej sytuacji.  Ja też nie. Jak można porzucić Panią Lato? I to dla kogo… Dla jakiejś zdziry, której plakat wisi na każdym przystanku autobusowym a na jego widok ślini się stado nastolatków… Pani Lato to klasa. A ździra z przystanku to ździra z przystanku – Świat, w którą stronę idziesz, bo cię przestaję rozumieć?

Pani Lato ciężko zniosła porzucenie. Była piękną kobietą w większości przyzwyczajoną do adorowania, podziwiania i sławy. Porażki nie były wpisane w jej terminarz. Nie mieściły się w planie. Można je oszacować najwyżej na podstawie błędu szacunkowego.

Znajomi i rodzina zaczęli patrzeć na Panią Lato z lekkim zmartwieniem. Niektórzy mówili, że mają wrażenie, że Pani Lato znika, powoli małymi kroczkami coraz mniej lśni, przestaje błyszczeć, jej skóra staje się przezroczysta. Jak podejrzewacie jedzenie Pani Lato nie smakowało jak wcześniej, nawet wcześniej uwielbiana przez nią pasta z tuńczyka i suszone kabanosy poszły w odstawkę. Wino również  już jakieś nie te.

W czasie kiedy nikt nie patrzył, nikt nie widział, Pani Lato popłakiwała sobie w poduszkę i piła różne napary ludowe. W odległych koloniach nosiły odmienne nazwy od wody ognistej po eliksir miłości czy wody prawdy. Choć w niektórych zaświatach kobiety pod wpływem tych naparów potrafiły wywróżyć, przewidzieć na podstawie magicznych kwadratów ciągów liczbowych,   odczytać opowieść, historię każdego człowieka. Kiedy umrze, kiedy będzie cierpiał. Pani Lato powoli zamykała się na świat oczywisty.  Najchętniej przestałaby walczyć z kołdrą, żeby wstać z łóżka.  Z każdym dniem świat stawał się dla niej coraz bardziej straszny. Z dnia na dzień kołdra stawała się coraz bardziej ciężka a Pani Lato miała każdego poranka większy problem, żeby ją podnieść. Widok za oknem stawał się coraz mniej rzeczywisty. Co gorsza, znikały z pamięci wydarzenia dni poprzednich. Najmniejsze czynności zaczęły sprawiać jej problem. Zrobienie kawy wydawało się wysiłkiem nie do pokonania. Głód przestał istnieć. Tak, Pani Lato zaczęła znikać.

Znajomi jako pierwsi zorientowali się, że sprawy przybierają niebezpieczny obrót. Pani Lato nawet niezbyt protestowała, kiedy przyjaciele w porozumieniu z rodziną wysłali ją na konsultacje psychiatryczne – nie miała siły na protesty, było jej to obojętne. Ta obojętność coraz bardziej wkradała się w jej życie, mieszała się z szarością.

Psychiatra stwierdził jednoznacznie stan depresyjny. Zalecane metody leczenia: psychoterapia lekko wspomagana lekami. Uznał, że przydałoby się coś jeszcze. Wpadł na pomysł – „Jak już trochę podleczymy Panią Lato i będzie się lepiej czuła to możemy spróbować wskazać jej obszary do rozwijania zainteresowań.” – pomysł doktora wszystkim wydał się zasadny, w końcu najprostsze rozwiązania często są najlepsze.

Fotografia artystyczna, sesje zdjęciowe fotografia artystyczna, sesja fotograficzna, sesja zdjeciowa fotografii artystycznej, sesje fotograficzne, sesje fotografii artystycznej, sesje z cyklu fotografia artystyczna, sesje zdjęciowe fotografii artystycznej, zdjęcia artystyczne

Znajomi powzięli to za dobrą monetę, w końcu jakiś czynnik był w ich rękach, coś mogli zrobić. Pani Lato była śliczna a teraz lekko straciła na pewności siebie, może fotografia artystyczna będzie dobrym pomysłem?

Po dwóch miesiącach terapii i leczenia Pani Lato czuła się już lepiej, chociaż to dalej nie był ten stan, przed poznaniem Pana Promyka Słońca Południowo-Wschodniego. Znajomi przedstawili pomysł – fotografia artystyczna – sesja zdjęciowa w zbożu, na polu oblanym złotym słońcem – Powinnaś czuć się swobodnie, aparat fotograficzny Ciebie nie powinien peszyć  –  zainteresowało to Panią Lato – zdjęcia wśród kłosów zbóż, w słońcu, ciszy, samotności – tak – fotografia artystyczna.

Uprzedzony wcześniej przez rodzinę i znajomych na sesji zdjęciowej w obszarze fotografia artystyczna byłem wyjątkowo delikatny, unikałem żartów, które mogłyby zostać źle zrozumiane, dwuznaczności, starałem się ją rozbawić, jak najbardziej rozluźnić Panią Lato. Starałem się być niewidoczny z moim aparatem, nie rozkładałem świateł, softboxów i ect… Wykorzystywałem słońce…  Dokładnie złotą godzinę …  Chciałem, żeby odzyskała swoją pewność siebie, zobaczyła jak jest piękna. Przecież ona była piękna. Blond włosy, jasna cera, niebieskie oczy, delikatnie przebijające piegi – promienie słońca… światło o złotym odcieniu …

Fotografia artystyczna na sesji zdjęciowej poszła nam jak z płatka, a właściwie jak z smugi słońca – Z Panią Lato cieszyliśmy się lekkimi podmuchami wiatru, widokiem zboża i zapachem ziemi, ciszą, spokojem, złotą barwą. Plener, czas, godzina, były idealnym miejscem, przystosowanym w pełni do zdjęć z cyklu fotografia artystyczna. Łany zbóż, morze kłosów, kwiaty, zieleń, słońko, plamy na słońcu.

Zresztą zobaczcie sami:

[Historia o Pani Lato jest w 100% zmyślona i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Chociaż czy gdybym Wam powiedział, że jest prawdziwa uwierzylibyście?]

Zobacz także