fotografia ślubna, zdjęcia ślubne, plener ślubny, fotoreportaż ślubny, zdjęcia ze ślubu, ceremonia zaślubin

Pytane z cyklu: „A ta fotografia ślubna to się Wam nie znudziła?”  – odbieram tak jakby ktoś mnie zapytał czy znudziła mi się ogólnie – tak po prostu – fotografia. Pytanie dla mnie trochę zaskakujące, bynajmniej na początku … zdążyliśmy się przyzwyczaić … Ale dla nas to głębsza filozofia…  Fotografia ślubna to swego rodzaju mieszanka z różnych rodzajów,  stylów fotografii: jest tu trochę fotografii reportażowej, trochę fotografii portretowej, odrobina fotografii plenerowej nawet z domieszką nierzadko metamorfozy,  czasem foto-budką a czasem i nawet reklamową.

Jedyne co jest powtarzane i schematyczne to zwyczaje i ceremonie. Jest to samo ceremonialne „tak”, wyprowadzenie z domu Panny Młodej, oczepiny o północy (choć czasem godziny ulegają zmianie), przenoszenie przez próg- jeśli młodego nie bolą plecy :P,   …  Oczywiście jeżeli mówimy o ślubie katolickim. W innych religiach też jest mniej więcej podobnie. Biorąc pod uwagę, że Polska jest w większości krajem katolickim to i w większości na takich ślubach naszym zadaniem jest fotografia ślubna. Inne religie też nie stanowią dla nas problemu, czasem tylko wymagają większego przygotowania.  Musimy wcześniej poznać najważniejsze elementy uroczystości. Dowiedzieć się może przez rozmowę, może przez zadanie Państwu Młodym pytań pomocniczych, może przez doczytanie czegoś w internecie. Po prostu nie możemy być totalnymi ignorantami, nie możemy też pominąć żadnego elementu.

fotografia ślubna, zdjęcia ślubne, plener ślubny, fotoreportaż ślubny, zdjęcia ze ślubu, ceremonia zaślubin

Ślub to wielkie wydarzenie nie tylko dla Młodych ale też dla ich rodziny: mam, babć, tatków, dziadów, wujków, cioć, chrzestnych i dużo by tu wymieniać … Każdemu zależy, żeby ten dzień jak i sam ślub był wyjątkowy i fotografia ślubna z tego dnia również taka być powinna. No może z tym każdym  zależy to przesada, przecież na ślubie może się  znaleźć  jakaś zazdrosna kuzynka lub koleżanka, która nie znalazła jeszcze męża i …  ale generalnie wszyscy się starają, żeby ten dzień Para Młoda zapamiętała jak najlepiej.

Czasami odnoszę wrażenie, że dla mam, tatków i babć to nawet czasami fotografia ślubna jest ważniejsza niż dla Młodych. Rodzice potrzebują mieć udokumentowane całe wydarzenie, zdjęcia rodzinne, zdjęcia z wujkiem, ciocią wnuczką, czy też dzika :) … Choć dzik cieszy się większą popularnością u wujków :) . Młodzi zaś cieszą się sobą, chwilą, a pamiątka ze ślubu pozostaje rzeczą drugorzędną. O zdjęciach przypominają sobie później, gdy wracają myślami do dnia ślubu, wspominają, piją wino ze znajomymi lub pokazują dzieciom. Oczywiście to tylko uogólnienie.

Może nie zdajecie sobie sprawy ale na fotografach ciąży tego dnia wielka odpowiedzialność. W końcu obrączki na palce wkłada się tylko raz, raz się tańczy pierwszy taniec, raz kroi się tort weselny. Gdyby tych elementów fotografia ślubna nie miała mogłaby się nam wydawać nie pełna, nie do końca wartościowa. Także odpowiedzialność jest wielka, dlatego my z Adamem na takie uroczystości w pojedynkę raczej nie chadzamy.  A walka o przestrzeń jest często zaciekła między dziadkiem z tabletem, babcią z Iphonem 7plus i biednym kamerzystą lub czasem dwoma. Czemu biednym … bo generalnie on ma najgorzej … Nam wystarczy moment, ta chwila… on natomiast musi nagrać jakąś chwilę, a nawet dłuższą chwilę …  i przebiegające przed przed kamerą towarzystwo przeszkadza a czasem nawet nie pozwala na wykonanie ujęcia, a nie ma czasu na powtórzenie ujęcia ;) Choć czasem zdarzają się ambitne jednostki i nawet mają scenariusz… którego wykonanie wg mnie ma się nijak … bo jak … Tam jest tyle chaosu, tyle ekspresji (co uwielbiamy), że nie sposób powtarzać 3 raz wiązania butów, krawata i ect …  pomijam fakt, że bywało tak … że pan z kamerą się nie mógł zmieścić do pokoju, gdzie przebiera się młoda czy młody, bo tam i mama, i ciocia, świadkowa, siostra i … uśmiechnięty łysy fotograf :D Więc obydwoje z Adamem chodzimy regularnie na siłownię, trochę dla kondycji i zdrowia a trochę, żeby siłą mięśni rozganiać całe weselne towarzystwo z aparato-komórko-tableto podobnym sprzętem. Prawie jak słynna lidlowska walka o karpia (ZOBACZ  o czym mowa). Tak tak, sama łysina to za mało ;)

fotografia ślubna, zdjęcia ślubne, plener ślubny, fotoreportaż ślubny, zdjęcia ze ślubu, ceremonia zaślubin

Śluby są różne tak samo jako różni są ludzie. To od ludzi zależy jak będzie wyglądała ich fotografia ślubna. My oczywiście podpowiadamy, ukierunkowujemy, ale niezależnie jak bardzo byśmy się starali, prawdziwa natura i tak da o sobie znać, wypłynie. Tutaj to Młodzi są autorami. Górę biorą ich charaktery, emocje, skłonności . Wszystko przebija przez zdjęcia i tym samym kształtuje ich charakter.

Patrząc z boku i nie uczestnicząc w całym tym wielkim projekcie jakim jest ślub może się wydawać, że  fotografia ślubna a w szczególności fotografia plenerowa to sztampa i powtarzalność. Poniżej przygotowałem dla Was kilka zdjęć z naszych ślubów. Spójrzcie na nie. Niby na każdym zdjęciu jest ślub: przygotowania, kościół, obrączki, Para Młoda a jednak każde z tych zdjęć jest inne.  Jeżeli mówimy o sesji ślubnej to oczywiście pomysł i miejsce pleneru ma znaczenie. Jeżeli pomysł jest niezwykły to i występuje większe prawdopodobieństwo, że zdjęcia również będą niezwykłe. Jednakże samo miejsce jest drugorzędne.  Przede wszystkim liczą się Młodzi, to kim oni są, jacy są. Pokazujemy ich i uczucie, które ich łączy – więź, miłość, szczęście, troskę, radość. Fotografia ślubna nie jest banalna i powtarzalna, ponieważ ludzie nie są banalni i powtarzalni. Każde z nich posiada własną historię. Ona ma swoją. On ma swoją. W pewnym momencie zaczyna się tworzyć ich wspólna historia, która też jest zmienna,  bo  przecież zdajemy sobie sprawę, że nie wszystko jest i będzie piękne jak w dniu ślubu. Tu nie ma czasu na nudę, powtarzalność, szarość i monotonność. Fotografia ślubna też taka nie będzie.

Aaaaa i gorący news … jeżeli chodzi o łysych … jak to wyszło ostatnio … łysy to tylko Adam jest  ;D bo ten drugi ma grzywkę … z tyłu bo z tyłu ale zawszę  – teraz kędzior ;)

Zobacz także