kalendarz firmowy - zdjęcia reklamowe, gdańsk, sesje zdjęciowe do kalendarzy firmowych

Sam nieskromnie przyznam – ten kalendarz firmowy po prostu bije na głowę. Musicie go zobaczyć. Ale nie mogło być inaczej, ponieważ FLOWAIR pokazał się od wewnątrz. A co to znaczy od wewnątrz? Zaraz wyjaśnię. Zacznijmy jednak od kontekstu.

Pierwszy kalendarz reklamowy dla FLOWAIR zrealizowaliśmy w 2013 roku. Drugi w 2014 roku. W 2015 roku firma uznała, że może spróbuje odmiany. Spakowali się do autobusu i ruszyli na podbój Warszawy. Jednak chyba Stolica nie do końca im się spodobała, ponieważ nie zagrzali tam na długo. A z projektem pod tytułem kalendarz reklamowy na 2016 oraz 2017 rok  walczyliśmy znów razem. A, że poprzeczka rośnie z roku na rok i każdy kalendarz musi być lepszy od poprzedniego, to ten znakomity, fantastyczny Dział Marketingu FLOWAIR z roku na rok staje przed coraz cięższym zadaniem.  Wszystkich wzrok z tego działu skierowany jest na nas a oczekiwania rosną. One wiedzą na co nas stać i jakiego efektu można oczekiwać. Dział Marketingu co roku ma coraz twardszy orzech do zgryzienia – jak ponownie zaskoczyć odbiorców, czy wymyślić coś jeszcze lepszego, zaprezentować firmę w zupełnie nowy sposób, z ciekawym pomysłem, innym ujęciem, w jeszcze lepszej perspektywie?

Teraz do głowy dziewczyn wpadła myśl wręcz genialna. Postanowiły w 2017 roku dać odbiorcy możliwość podejrzenia firmy tak jakby przez dziurkę od klucza, od wewnątrz. Mały Big Brother. A przecież społeczeństwo to lubi. Z natury jesteśmy ciekawscy, podglądanie sprawia nam przyjemność. Kiedyś zaglądaliśmy do sąsiada przez okno, teraz przeglądamy profile znajomych w mediach społecznościowych. Dla nas to również była trochę inna perspektywa – tak jakby trochę pokazywanie całego kalendarza z backstage.  Ale dziś nie o społeczeństwie i psychologii a o kalendarzu reklamowym będzie.

kalendarz reklamowy - fotografia reklamowa gdynia - zdjęcia do kalendarza

Do kalendarza firmowego FLOWAIR na  rok 2017 roku sfotografowaliśmy  około 70 (tak na oko bo się gubię) pracowników firmy w przeróżnych warunkach i sceneriach. Byliśmy pod kapitanatem portu, na boisku, placu budowy, na lotnisku w Gdańsku, trafiliśmy nawet do pokoju Alicji w Krainie Czarów. Pływaliśmy, tańczyliśmy, walczyliśmy, jeździliśmy wehikułem czasu z powrotu do przeszłości- DeLorean DMC-12, jak i  pojazdem z przyszłości – Teslą ;)  Byli z nami Vikingowie, szaleni naukowcy, inżynierowie, krawcowe tudzież projektantki bo z obsługą maszyny do szycia … to już różnie ;) . Skroiliśmy to na miarę.  Kalendarz reklamowy pochłonął ponad 3 miesiące pracy a w projekt był zaangażowany cały sztab ludzi.  O make up zadbała Agata Zygadło, a za fryzurki Ewa oraz gościnnie wizażystki Izabela i Dorota oraz stylista fryzur Kubuś ;)

A jak wygląda FLOWAIR podglądany przez dziurkę od klucza?

Dla nas wygląda całkiem naturalnie, prawie tak jak zawsze. Oczywiście dodaliśmy grubszą warstwę make-up, ładnie  ułożyliśmy włosy, przenieśliśmy się może w bardziej atrakcyjne miejsca ale wiecie co, to ten sam FLOWAIR – fenomenalny skład, kapitalny pozytywny klimat, potężna dawka humoru i empatii, pracownicy tak samo zakręceni jak nie bardziej od nas. Dużo zabawy, świetny projekt. To czy już wiecie jakimi wartościami kieruje się FLOWAIR? Jaki cel mu przyświeca? Jakimi ludźmi są jego pracownicy? To właśnie znajdziecie oglądając ten kalendarz reklamowy. Oficjalna publikacja już wkrótce. Trzymamy kciuki, żeby efekt naszych kilku miesięcy pracy Was uderzył i zaskoczył.

Więc na sam początek krótka zajawka ;)

 

Zobacz także