klaudia-fotografia-portretowa-portret-szamanka

portret z duszą – szamanka

Czy portrety mają duszę?

Moim zdaniem tak, chociaż  fotografią portretową zajmują się na co dzień. A to, że mi wydaje się coś oczywiste, nie znaczy, że takie w rzeczywistości jest dla innych osób. Zatem postaram się udowodnić swoją tezę.

Przywołajmy tutaj portret przodka. Widzicie już oczami wyobraźni ten obraz wiszący na ścianie? W dzieciństwie, za każdym razem, kiedy koło niego przechodziliście żywiliście pewne obawy czy aby na pewno pradziadek nie patrzy. Baliście się? Czy może mieliście swoje sposoby na przodka? Jeden z nich, polecany przez większość dzieciaków, polega na tym, że zakrywasz oczy dłonią. W tej sytuacji, ty go nie widzisz i on Ciebie też nie. Znacie? Czy będąc dzieckiem uważaliście, że portret przodka ma duszę? I wiecie co…. Dzisiaj tylko forma przekazu uległa zamianie. Kiedyś malowano portrety, dziś robimy fotografię portretową.
Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na fakt, że dzisiaj portret przodka zaliczylibyśmy do fotografii portretowej.
Podobieństwa?
Przodek został przypudrowany, ustawiony w odpowiednim miejscu, żona mu przygotowała odświętne wdzianko i tak ten biedak stał przez kilka dni aż artysta oddał jego wizerunek na płótnie.
Dziś w dobie technologii, proces fotografii portretowej jest podobny, tylko metody lekko się zmieniły.
Spójrzcie na Klaudię.
Co powiecie o jej duszy? A sorrki… co powiecie o duszy tego zdjęcia? … bo przecież Klaudii nie znacie. Chociaż pewnie patrząc na zdjęcia już macie jakieś wyobrażenie odnośnie tego jaka ona jest.
Dla mnie Klaudia to szamanka….. loki, bandaże, tatuaże…. to wszystko pokazuje duszę zdjęcia. Moim zdaniem ta sesja w efekcie jest połączeniem osobowości (a może duszy?) modelki z wizją fotografa.

To teraz kilka słów o technicznej stronie fotografii portretowej:

Do wykonania zdjęć użyłem dosyć prostego zestawu: Nikona D810 (ostatnio moja ulubiona maszyna) i Nikkora 85mm f 1.4, nota bene moja ukochana portretówka. Do oświetlenia: beauty dish [dla laików: modyfikator za pomocą którego dość prosto można ukierunkować światło – uwielbiam go i zaliczam do podstawowego sprzętu fotograficznego, set-upu świetlnego.  Zielone tło (tech green), użyte eksperymentalnie,  zostało lekko podświetlone lampą systemową, sabinką.

I pamiętajcie, to nie modelka wymaga retuszu, ale zdjęcie.

Pliki z Nikona D810 są naprawdę ciężkie (16 bitowy plik – ponad 200mega na wstępie, przed obróbką)  i wymagają dość mocnego sprzętu komputerowego (ram, proc i karta), co przy zastosowaniu w retuszu zdjęć ISO na poziomie 64, pozwala uzyskać cudowny materiał wyjściowy, nad którym naprawdę śmiało można się ‚znęcać’. Rozpiętość tonalna, którą można uzyskać jest naprawdę fantastyczna.

Zobacz także