fotografia portretowa, fotografia rodzinna, Fotografia Rodzinna Gdańsk, Fotografia Rodzinna Gdynia, Nietypowe Sesje, Nietypowe Sesje Zdjęciowe, sesje fotograficzne, sesje rodzinne, Sesje Rodzinne Gdańsk, Sesje Rodzinne Gdynia, Sesje W Nietypowych Miejscach, Sesje W Plenerze, sesje zdjęciowe, Sesje Ze Stylizacją, Stylizowane Sesje, stylizowane sesje zdjęciowe, Zdjęcia Bez Okazji, Zdjęcia Nietypowe, zdjęcia rodzinne, Zdjęcia Rodziny

 

fotografia rodzinna

Historia się toczy a nasze dzieci rosną… Może nie dosłownie nasze dzieci, bo raczej dzieci Magdy i Szymona, ale po części też i nasze… Jak mam się nie czuć z nimi osobiście związany skoro fotografowaliśmy ich ślub-ZOBACZ, robiliśmy sesję brzuszkową/sesję ciążową-ZOBACZ, jak kto woli, później była sesja rodzinna – ZOBACZ…   A potem jeszcze kilka wizyt domowych, gdzie przy kawie i cieście … Dobra pojechałem teraz  :) … Bo co do kawy to naprawdę wydziwiam, a ciastem to tylko domowym nie pogardzę :D …  Więc po prostu wpadałem do Magdy, żeby zrobić kilka ujęć, kilka zdjęć dziecka, teraz dzieci w ich naturalnym środowisku.  Takie wiecie fotografie, bawiących się w domu dzieci, zdjęcia jak ciągną mleko z butli ;P czy po prostu leżą ze smokiem w buzi ;) Takie po prostu spontaniczne zdjęcia dzieci, przy codziennych trudach życia :D

fotografia portretowa, fotografia rodzinna, Fotografia Rodzinna Gdańsk, Fotografia Rodzinna Gdynia, Nietypowe Sesje, Nietypowe Sesje Zdjęciowe, sesje fotograficzne, sesje rodzinne, Sesje Rodzinne Gdańsk, Sesje Rodzinne Gdynia, Sesje W Nietypowych Miejscach, Sesje W Plenerze, sesje zdjęciowe, Sesje Ze Stylizacją, Stylizowane Sesje, stylizowane sesje zdjęciowe, Zdjęcia Bez Okazji, Zdjęcia Nietypowe, zdjęcia rodzinne, Zdjęcia Rodziny

A teraz chciałbym wrócić wspomnieniami do plenerowej sesji zdjęciowej Magdalen in Wonderland – ZOBACZ… Tak, pomimo tego, że tą sesję zdjęciową robiliśmy w 2011 roku, a w między czasie powstało wiele ciekawych i pięknych fotografii, to jednak zdjęcie Magdy w stylizacji Alicji w Krainie Czarów dalej jest pierwszym prezentowanym przeze mnie zdjęciem na stronie. Nic na to nie poradzę, że nie mogę go zdjąć z głównej/nie potrafię  i w sumie to tak po prawdzie  wcale nie chcę ;) Dalej mam sentyment i bardzo miłe  wspomnienia.  Może jak obejrzycie film to sami zrozumiecie,  dlaczego: Magdalen in Wonderland – ZOBACZ .

alicja w krainie czarów, alicja po drugiej stronie lustra, magdalen in wonderland, sesja zdjęciowa

Jak przywykliśmy w baśniach i bajkach, zakończenie będzie brzmiało: „ I żyli długo i szczęśliwie”.

„Żyli długo i szczęśliwie… [czekajcie, zastanawiam się] – znowu ta tęcza, bleeeh – cudowna sprawa, każdy by tak chciał ;) . Tylko niestety w sytuacji, gdy słyszymy zwrot  „I żyli długo i szczęśliwie” to już wiemy, że z realnością nie będzie to miało nic wspólnego, czyli musi to być baśń/bajka lub zwyczajnie nam się to śni. Jak już jesteśmy na etapie życia, w którym wyrośliśmy z pieluch i bajek, to wkraczając w wiek szczenięcy jeszcze atakują nas komedie romantyczne, które mają bardzo zbliżone zakończenie. Happy End i The End. A to widzowi pozostawia się możliwość, oczywiście jeżeli widz chce, lekkiego zastanowienia, czy aby na pewno główni bohaterowie żyli długo i szczęśliwie. Odbiorcy mogą, ale nie muszą, zadać sobie pytania: I jak potoczyły się dalsze losy? Czy byli szczęśliwi? A jeżeli tak, to czym dla nich było to szczęście?

Czy wiecie, że Lewis Carroll napisał drugą część „Alicji w Krainie Czarów”? Kontynuował powieść pod tytułem: „Po drugiej stronie lustra i co tam Alicja znalazła”.

No właśnie, to co właściwie wydarzyło się po drugiej stronie lustra? Jak fabuła potoczyła się dalej po Happy Endzie? Jak zmieniło się życie głównych bohaterów?

Dziś kontynuujemy baśń Magdalen in Wonderland, tylko nam się w międzyczasie towarzystwo powiększyło. Tak więc, po drugiej stronie lustra, po 5 latach od pierwszej sesji zdjęciowej w stylizacji Alicji, u boku Magdaleny dalej stoi Szymon a do tego mamy jeszcze dwójkę  szkrabów.

Na plan sesji zdjęciowej maluchy wchodzą jak do siebie. Przecież to nie ich pierwsza sesja fotograficzna! Zanim przyszły na świat to już pozowały do zdjęć robiąc mniejsze i większe wypukłości na brzuchu Magdy.

Na samej sesji Pierworodny trochę foszkuje, bo lekko inaczej wyobrażał sobie plan sesji zdjęciowej do Alicji w Krainie Czarów. W sumie to do dziś nie może pojąć czy była to Alicja czy Magdalen? I dlaczego właściwie to Kraina Czarów? Po za tym ten fotograf trochę dziwny, zwraca się do mamy jak do jakiejś małej dziewczynki. Do tego mama, też mało przypominała mamę, ponieważ przypięła sobie na głowę jakąś dziwną koronę, wygłupiała się i prezentuje w roli księżniczki. A to przecież zwykle on, Leon, jest w centrum zainteresowania całego świata.  Z tatą też nie do końca wszystko jest ok. Mama włożyła tacie na głowę kapelusz z ogromnym rondem… normalnie cyrk na kółkach a on w tym cyrku grać musi. Przynajmniej brat pozostał normalny: jak co dzień, niezależnie od miejsca i sytuacji, oczekuje na chwilę nieuwagi ze strony rodziców i zjada wszystko co znajduje się w zasięgu jego dłoni.

Także po drugiej stronie lustra sytuacja jest dynamiczna, zmienna i rozwojowa. I żyją wszyscy szczęśliwie i oby długo, chociaż jak widzicie na załączonym obrazku łatwo nie jest.

A co do samej Krainy Czarów …..

To trochę czary a szczęście działa jak magia…, bo przecież każdy z nas inaczej definiuje pojęcie szczęścia. Dla jednych będzie to życie rodzinne, dla innych samotna podróż przez Antarktydę. Ktoś uzna, że do osiągnięcia szczęścia potrzebny mu piękny nowoczesny samochód, inny za niezbędną wartość uzna dom, a kolejna osoba powie, że szczęście daje mu balkon w bloku i wspólne grillowanie z sąsiadami. I sami wiecie, że każda z tych osób ma racje, ponieważ każdy czego innego szuka po swojej drugiej stronie lustra. Czary, mary, hokus pokus… I żyli długo i szczęśliwie.

A zapomniałbym dodać: Nie zapominajcie o kompromisach! Szczęście odczuwamy niekoniecznie robiąc coś z myślą o sobie.  Na zdjęciach widzicie Szymona w roli Kapelusznika, a zarazem męża Magdy i ojca dwójki synów. Wiecie, że Szymon wręcz nienawidzi jak mu się robi zdjęcia? Pamiętam jak dziś …  Jak podczas zdjęć ślubnych, gdy robiliśmy takie ustawiane fotografie rodzinne przy czerwonym busie -volkswagen, wiecie takie zdjęcia typu stań tu, kopnij koło, podnieś Magdę, a że nie poprzestaje na jednym zdjęciu, ani nawet na 3 :P gdy nagle Szymon na pięcie się odwrócił i poszedł w…. ;)    I wiecie co? Szymon idzie na kompromis, żeby i jego i Magdy życie było szczęśliwe ;)

Zobacz także