fotografia brzuszkowa, fotografia rodzinna, sesja brzuszkowa, sesja rodzinna, sesja zdjęciowa brzuszkowa, sesje brzuszkowe, sesje rodzinne, sesje z niemowlęciem sesje z dziećmi, sesje zdjęciowe brzuszkowe, sesje zdjęciowe niemowlęce, sesje zdjęciowe z dziećmi, zdjęcia brzuszkowe, zdjęcia rodzinne

Ewa & Patryk & Szymon – sesja brzuszkowa

Pewnego razu był sobie przecinek i kropka (no bywały i średniki).  Po zderzeniu przecinka z kropką nastąpił wielki wybuch, zawirowała materia i antymateria, utworzyły się pola energetyczne. Przez chwilę wszystkim zdawało się, że świat przestał istnieć, anihilacja…  Ale było wręcz przeciwnie – właśnie powstał nowy świat. Więc zapomnijmy o kapuście i bocianach …

W tym nowym świecie, pojawił się Szymon. Latał od galaktyki do galaktyki, przemierzał przestworza, poznawał nowe nieodkryte krainy, łączył elementy układanki tworząc cały świat.

Z czasem jednak jego świat zaczął się kurczyć, a właściwie to nie świat się zmieniał, to on zaczął gwałtownie rosnąć! Stawał się olbrzymem w swoim małym świecie. Coraz częściej obijał się o ściany i krawędzie wszechświata. Na początku próbował przezwyciężyć te ściany kopał je, wierzgał ale krawędzie wszechświata nie ustępowały. Z czasem pokochał te krawędzie wszechświata, ponieważ wiedział, że za nimi istnieje inne życie. Czasami wydawało mu się, że gdy kopie ściany wszechświata ktoś z drugiej strony delikatnie łaskocze go w stópki.

Szymon słyszał też głosy dochodzące zza krawędzi. Najczęściej słyszał dwa rodzaje ciepły, miękki kobiecy i bardziej głęboki, basowy męski. Dochodziły do niego również inne odgłosy, których zwykle nie rozumiał, chociaż często próbował sobie wyobrazić co to może być. W świecie Szymona nie było takich dźwięków. On słyszał tylko bulgotanie wody i płynące cieki wodne, które poruszały się z mniejszą lub większą prędkością w dużej mierze zależną od konsystencji cieku.

Szymon wiedział, że coś jest za tą krawędzią, tylko nie potrafił odgadnąć co to takiego dokładnie. Słyszał nieraz jak ciepły kobiecy głos i basowy męski mówi, coś jakby do niego. Poznawał te głosy i  lubił, gdy je słyszał zawsze robiło mu się jakoś tak dobrze i bezpiecznie na sercu. Wiedział też, że gdy ktoś zbliża się do krawędzi to wtedy w miejscu zderzenia wszechświatów wytwarza się przyjemne ciepło. Kiedy Szymonowi robiło się smutno pukał i stukał w krawędź a wtedy zwykle odzywał się ciepły kobiecy głos a na krawędzi pojawiało się miejsce działające jak pulsujący ośrodek ciepła.

Z czasem, gdy krawędzie coraz bardziej zbliżały się do Szymona jego ciekawość świata, który znajduje się po drugiej stronie, stawała się coraz większa.

fotografia brzuszkowa, fotografia rodzinna, sesja brzuszkowa, sesja rodzinna, sesja zdjęciowa brzuszkowa, sesje brzuszkowe, sesje rodzinne, sesje z niemowlęciem sesje z dziećmi, sesje zdjęciowe brzuszkowe, sesje zdjęciowe niemowlęce, sesje zdjęciowe z dziećmi, zdjęcia brzuszkowe, zdjęcia rodzinne

W tym samym czasie po drugiej stronie krawędzi trwały wielkie przygotowania. Bożonarodzeniowe sprzątanie, pieczenia ciast, zakupy i prezenty to przy tym nic.  W domu Ewy i Patryka zaczęły się stopniowo pojawiać dziecięce skarpetki, misie, ubranka, kocyki, łóżeczka, nosidełka. Przedmioty stopniowo zajmowały coraz więcej miejsca a znajomi i rodzina donosili i donosili kolejne.  Zawirowania było bez liku. A nie zapominajmy również o szkole rodzenia, poradach mamy, instrukcjach cioć i sąsiadek. Do porad i dobrych wskazówek włączali się nieraz również mężczyźni, co mądrzejszy, bo odchował dziecko lub nawet zdążył stać się dziadkiem.

A kiedy już tylko pozostało wielkie oczekiwanie przed Ewą i Patrykiem pojawiła się myśl – sesja brzuszkowa. W końcu tak bardzo czekają na dziecko, już nie mogą się doczekać, może istnieje trochę niepokoju jak to będzie, w końcu nowy człowiek pojawi się w ich życiu, i za pewne wywróci je do góry nogami.

Do góry nogami też pływał w tym czasie Szymon, robił fikołki i przewroty, strzelał baloniki z ust. On nie wiedział, że właśnie trwa sesja brzuszkowa. Szymon wiedział, że jest dzień, ponieważ mama wykazywała wzmożoną aktywność fizyczną. W nocy raczej spali obydwoje chyba, że Szymon zgłodniał i wtedy mama wstawała, żeby coś przekąsić a właściwie dostarczyć rurkami i przewodzikami prosto do Szymonowego brzuszka. Czasami trwało to trochę dłużej i wtedy słychać było również męski głos, który składał sylaby wolniej niż za dnia. Następnie Szymonowi zdawało się, że słyszy coś na kształt brum brum brum i po kilkunastu minutach do jego brzuszka wpadały rzeczy, którymi zwykle mama się nie żywiła – wysoka zawartość węglowodanów i tłuszczy podana na ciepło.

Kiedy sesja brzuszkowa trwała w najlepsze Szymon dla fotografów był aktorem idealnym – nie mrużył oczu, nie miewał kaprysów, nie wybierał profilu, z którego lepiej wychodzi na zdjęciach i zawsze miał idealną fryzurę.

Sesja brzuszkowa pasowała Szymonowi, ponieważ była to fotografia plenerowa, przez co mama mogła oddychać świeżym powietrzem a więc Szymon również. Chłopiec lubił, kiedy mama przebywała na świeżym powietrzu, ponieważ miał wrażanie, że pod wpływem dopływu tlenu jego mózg szybciej pracuje, nie mówiąc już o tym, że na podwórku było mnóstwo odgłosów wartych nasłuchiwania i poznawania. W domu dźwięki były raczej podobne a na zewnątrz niezwykłe i przez to ciekawe. Dzięki wycieczkom na zewnątrz Szymon dowiedział się, że na świecie mieszkają też inni ludzie poza mamą i tatą. Zastanowił się czy Ci inni ludzie są również tacy wspaniali jak jego rodzice.

fotografia brzuszkowa, fotografia rodzinna, sesja brzuszkowa, sesja rodzinna, sesja zdjęciowa brzuszkowa, sesje brzuszkowe, sesje rodzinne, sesje z niemowlęciem sesje z dziećmi, sesje zdjęciowe brzuszkowe, sesje zdjęciowe niemowlęce, sesje zdjęciowe z dziećmi, zdjęcia brzuszkowe, zdjęcia rodzinne

Ze strony Szymona sesja brzuszkowa przebiegła spokojnie. Nie było zbytniego kopania, protestów ani niezapowiedzianych ekscesów.

Ze strony Ewy i Patryka sesja brzuszkowa była …  też… tym jednym  z miłych elementów czasu oczekiwania na dziecko ;) No może dla samego Patryka, przynajmniej z początku, był to element konieczny, wymagalny- przez Ewę. Na usprawiedliwienie pojawia należy przywołać fakt, że zwyczajowo panowie robią sesje brzuszkowe, czy też choćby sesje ślubne dla ich Pań ;) Do tego aparat nas bardziej onieśmiela niż płeć przeciwną … Na szczęście podczas robienia zdjęć brzuszkowych zapanował taki klimat, że Patryk zapomniał o obiektywie.

Wracając jednak do głównego prowodyra sesji brzuszkowej zobaczmy co u niego słychać – Kto jak kto ale Szymon nie zdawał sobie sprawy, że pozycja głową w dół oznacza, że niedługo skończy się jego cudny i błogi świat, w którym latał między galaktykami. Nie wiedział, że kresu dobiegną dni, w których jedzonko płynęło do jego brzuszka rurkami. Nie miał świadomości, że właśnie przekroczy tą krawędź, z którą miał kontakt i pozna świat po drugiej stronie. Tego wszystkiego jeszcze Szymon nie wiedział.

Za chwil parę Szymon pozna osobiście ten ciepły głos zwany mamą i ten basowy ton znany jako tata. Po chwili krótszej lub dłuższej zobaczy jak rodzice wyglądają. Pierwsze zderzenie ze światem będzie dość dziwne – wielki błysk, pierwszy krzyk, pierwsze zaczerpnięcie powierza, zmiana temperatury – zderzenia światów są straszne. Jednak z czasem zakochujemy się w tym świecie po drugiej stronie krawędzi a w szczególności w stworzeniach go zamieszkujących.

To by było w sumie na tyle, odpuścimy dziś szczegółom dotyczących wielkiemu wybuchowi, teorii powstawania światów, życia … Bo nie to jest sednem sesji brzuszkowej :) Ale jak wiadomo, na samym początku był Eru … zwanym też Iluvatarem … On to powołał do bytu wszystkie istoty … Powstałe z jego myśli …

Zobacz także