metamorfoza sesja zdjęciowa Agnieszka

metamorfoza – sesja zdjęciowa

Co wyzwala peruka? Jaką rolę pełni maska?

Son od the gun a właściwie daughter of the gun. Tak, Agnieszce do twarzy z pistoletem.

Zastanawialiście się kiedyś na tym, jak to jest, że jednym pasuje do twarzy broń a drugim niekoniecznie? Ja się zastanawiałem i w przypadku Agnieszki widzę wyraźną symbiozę, która tworzy się między pistoletem a pięknym, wysportowanym ciałem kobiety.

A co powiecie w kwestii peruki i maski?

Czy peruka zmienia ludzi, czy wręcz przeciwnie wyzwala to co drzemie gdzieś głęboko w nas? Agnieszka pokazała się nam w dwóch postaciach. I nie jest to metamorfoza w stylu TVN: „byłaś poczwarą a teraz przerodziłaś się w motyla”. Nie… nic z tych rzeczy. Sesja wykonana w studio dała nam możliwość eksperymentowania. Zdjęcia wykonywaliśmy w POPin studio w Sopocie (www). I tak płynnie przeszliśmy od niewinności do ostrości. Prawdziwa sesja portretowa z metamorfozą! A to wszystko za sprawą wielu elementów: gra świateł, cienie, makijaż wykonany przez wizażystkę, stylizacja, dobór studio i oczywiście, udział w tym wszystkim samej Agnieszki. Całość dopełniliśmy zdjęciami z backstage. Jak ja lubię takie metamorfozy!

Agnieszka….

Muszę przyznać, że ma w sobie odwagę. Zresztą … to widać w jej oczach. Przyjechała do nas z Kanady. Może to tamtejsze powietrze wyostrza temperament. A może to nie jest temperament, tylko osobowość … to jaka jest naprawdę … co drzemie w jej duszy… jaką posiada moc, no nie przewidzisz …

Kobiety są z natury silne. A piękno jest właśnie taką siłą, która spokojnie drzemie i czeka na właściwy moment by się ujawnić. Czasami trzeba puścić wodze fantazji, dać się ponieść, żeby poczuć, że naprawdę jesteśmy wolni, silni a przez to … piękni.

Portretowe sesje zdjęciowe nie są tylko dla modelek, są powszechne/ogólnodostępne/dozwolone dla wszystkich. Kilka godzin spędzonych na sesji zdjęciowej w studio jest lepsze od czekolady: poprawia humor, podnosi samoocenę, buduje poczucie wartości, pomaga uwierzyć we własne możliwości. Tak, trochę jak sesja u psychoterapeuty tylko, że przewiduję dodatkowy bonus w postaci całkiem niezłych fotografii.

Moją rolą jest to, żeby sesja zdjęciowa była dobrym, miłym doświadczeniem, które zostanie zapamiętane jako coś pozytywnego. Czasami niestety wystąpią efekty uboczne (naprawdę tak bywa) w postaci zmiany sposobu myślenia, podejścia do życia, rozszerzenie spojrzenia na zagadnienia do tej pory sukcesywnie przez nas ignorowane.

Jak widzicie z tymi sesjami zdjęciowymi to nie jest taka prosta sprawa….

Oczywiście sam bym tego wszystkiego nie udźwignął, bardzo często supportuje mnie wizażystka, stylistka, czy też fryzjerka. Ich rolą jest wspieranie nie tylko modelek ale również i mnie :)

Jedną z osób z takiego teamu supportującego jest Agata Zygadło (www), zaprawiona w boju wizażystka, stylistka. Słowo w boju nie zostało użyte bezpodstawnie. Zdaje sobie doskonale sprawę, że czasem współpraca ze mną momentami nie jest sielanką …

Agata Zygadło mówi o sobie, że wszystkie rzeczy, które robi, robi z miłością. Moim zdaniem, piękna filozofia na życie…

Agata dawno, dawno, dawno … yyy…. Nie mogę przesadzać z tym dawno, bo jeszcze uzna, że wypominam jej wiek. To zacznijmy jeszcze raz… Agata jakiś czas temu skończyła ASP w Gdańsku. A jej pasją było, jest i raczej będzie (biorąc poprawkę na założenie, że w życiu pewna jest tylko śmierć i podatki) malowanie, fotografia i te wszystkie inne kreatywne, wymagające duszy artysty sprawy, nie do ogarnięcia dla osób, którym Bozia tego czegoś nie dała.

Na sesji zdjęciowej to my stanowimy ten team/te plecy/te wsparcie. Po prostu czasami się przydajemy…, żeby kobiety mogły otworzyć się i pokazać to jakie są, lub do jakiego obrazu dążą.

Nasza pomoc nie polega tylko na trzymaniu za rękę i dopingowaniu … to nie poród, tu nikt nie wrzeszczy Ci nad uchem „Przyjjjj…”. Posiadamy własne stylizacje, pomagamy dobrać ubrania, w razie potrzeby wizażystka idzie z modelką na zakupy do sklepu … tak, ubrania mierzymy w sklepie a nie zamawiamy online [… Co za czasy….].

Bo z tymi sesjami zdjęciowymi jest tak, że my dużo testujemy, i nie mam tutaj na myśli tylko testowania sprzętu. Każda z kobiet jest inna, stąd też każda sesja dla nas to kolejne wyzwanie, często mimo przygotowane uprzednio zarysu sesji, nawet specjalnie próbujemy pobłądzić, zerwać z z rutyną, odejść od tematu przewodniego. Aczkolwiek, plan dobrze mieć, pozwala bynajmniej wystartować i po pół godziny, gdy modelka oswoi się z nami i obiektywem, zaufa nam, że niby wiemy co czynimy (z tym bywa różnie), wówczas następuje preludium. Zmienia się nastawienie, wzrasta odwaga. Nie jest to przypadkiem, że często najlepsze zdjęcia wychodzą już pod koniec sesji zdjęciowej …

 … backstage … zdjęcia: Agata Zygadło …

Zobacz także