fotografia dzieci, zdjęcia w plenerze, nietypowe sesje fotograficzne trójmiasto, zdjęcia dziecka w parku, dziecko, dzieci

Z perspektywy rodziny: „Popatrz Hela, jak nasza Kasia pięknie wyszła na tym zdjęciu”, „Jaka cudowna, jak modelka”… Ochhh…. :)

Z perspektywy fotografa: Biegasz za tym dzieciakiem, a on kręci się i ciągle oczy zamyka. Na dłuższej migawce nie da rady, zdjęcia wychodzą rozmazane, bo to przecież ciągle się rusza. Pot z czoła ścieka ale jest! Jedno na sto się udało! Pięknie wyszła. Fotograf jest z siebie dumny! Można złapać oddech ;) …

Wykonując zdjęcia rodzinne to w naszej, fotografów, gestii leży, żeby jakoś dziecko przekonać, jakoś je oswoić, żeby jednak zechciało ze nami współpracować. Czasami rodzice są w tym pomocni a czasami tylko przeszkadzają. Staramy się być zabawni, zaprzyjaźnić z dzieckiem, pokazać, że aparat nie jest taki straszny ale zdarzają się sytuacje, w których przykładowo dziecko na mój widok reaguje panicznym płaczem, no i wtedy Adaś idzie. Na jego  widok niby rzadziej płaczą. Ale to tylko rzadziej ;) Choć, muszę się pochwalić stan rzeczy ulega zmianie, bo w tym sezonie komunijnym, mamy same spektakularne sukcesy! Dzieci same lgną do zdjęć, uśmiechają się do aparatu i pozują. Czasami zastanawiam się czy są to predyspozycje osobowe czy zachowanie wyuczone. Przecież od pierwszego dnia życia robimy dzieciom zdjęcia, wrzucamy na facebooka, instagrama, wysyłamy w mmsach do rodziny i znajomych. Dzieci zaczynają to traktować jako normalną czynność dnia – jemy obiadek będzie zdjęcie do portfolio wysyłanego codziennie do koleżanek, co dzisiaj mama ugotowała mi zdrowego i pysznego na obiad. Choć czasem jest tak  że dziecko ma już dość babci, która non stop je męczy fociami komórczakiem.

Inne dzieci, nie mówię, że mniej cudowne, ale mniej cudowne z mojej perspektywy ale pewnie posiadające inne predyspozycjami niż pozowanie do zdjęć, chowają się przed aparatem za mamę, za nogę, za szafę, do szafy, za kotem. Kot wtedy też zaczyna uciekać. Mama nie wie czy biec za dzieckiem czy kotem i robi się zwykle niezły bałagan. Coś w końcu nam wychodzi ale nie jest to zwykle to co sobie zaplanowaliśmy:).

W sytuacji, w której rodzice uświadamiają sobie, że mają cudowne dziecko, którego miłość do obiektywu jest obustronna wpadają na pomysł reklamy lub modelingu i przychodzą do nas po zdjęcia do portfolio.

Może nie zawsze to sobie uświadamiamy ale dzieci królują w reklamie. Obraz dziecka jest dla nas zwykle piękny a reagujemy na niego z taką samą ckliwością jak na małe psy czy kotki. Nasz mózg został zaprogramowany tak, że ten widok jest dla nas słodki i przyjemni. Obiegowo przyjęło się, że to kobiety szybciej reagują na takie obrazy, jednak my mężczyźni, chociaż nie mówimy tego głośno, również nie pozostajemy obojętni.

W agencjach młode mamy prześcigają się robią zdjęcia do portfolio dla dzieci, chodzą na castingi, żeby tylko ich dziecku się udało. I każda mama uważa, że to jej dziecko jest najpiękniejsze na świecie, co akurat, jest wręcz zdrowym i normalnym objawem u mamy. Agencje wybierają dzieci opierając się na swoich algorytmach, może to być uroda dziecka, mogą to być jego cechy szczególne lub po prostu taka, a nie inna twarz jest będzie pasowała do konkretnego przekazu reklamowego.

A jak dziecko przejdzie przez pierwsze selekcje, może wygra parę konkursów lub zagra w pierwszej reklamie, to rodzicom łatwiej podjąć decyzje o przyszłości dziecka. Z identyczną sytuacją spotykamy się w odniesieniu do sportowców, którzy od najmłodszych lat grają w tenisa, pływają, jeżdżą konno lub tańczą balet. Czy to talent czy dużo pracy i wyuczone metody na tysiącach treningów, a może jednocześnie jedno i drugie?

sesje fotograficzne dzieci, zdjęcia dzieci, fotografia dziecięca, zdjęcia do portfolio, sesje zdjęciowe, plener

W aktorstwie i modelingu ścieżki kariery układają się podobnie. Przywołajmy kilka przykładów cudownych dzieci, które karierę zaczęły już od najmłodszych lat: Macaulay Culkin, kiedy zagrał w Kevin sam w domu, Natalie Portman, gdy wcieliła się w rolę Matyldy w Leonie Zawodowcu czy Daniel Radcliffe, gdy został Harym Potterem. Ciekawe kto im robił pierwsze zdjęcia do portfolio?

Modeling i aktorstwo to w przypadku dzieci, tak samo jak w przypadku dorosłych, nie jest to ni zabawa ani wakacyjny odpoczynek. Zdjęcia do portfolio lub później praca na planie zdjęciowym to ciężki kawałek chleba. Nie ma miejsca na wstyd, zakrywanie oczu, chowanie się za mamą. Ekipy zdjęciowej/filmowej nie można się bać, każą uśmiechać się na znak sygnał, pokazywać emocje, lub zachwycać się produktem, który może dziecku nawet się nie podoba. Modelka musi współpracować z fotografem a ich wspólnym celem mają być świetnie zrobione zdjęcia lub nakręcone ujęcie.

Gdy mamy przyprowadzają dziecko, żeby stworzyć im zdjęcia do portfolio, czasami sam się zastanawiam czy to jeszcze dziecko czy może już nastolatka. Często idealnie pasuje określenie podlotek. Trochę jeszcze brakuje do nastolatka ale już wyraźnie widać, że przestaje się zachowywać jak dziecko. Myślę, że  Daniel Radcliffe był właśnie takim podlotkiem, kiedy wcielał się w postać Harego Pottera. Tak samo Natalie Portman, gdy zagrała swoją pierwszą rolę w filmie jako Matylda w Leonie Zawodowcu, nie była jeszcze nastolatką ale też nie można było o niej powiedzieć, że jest dzieckiem.

Podobnie z Julką, parę lat temu, jak robiliśmy zdjęcia zdecydowanie dziecko, teraz spokojnie można powiedzieć podlotek, do tego z cudowną, specyficzną, rzekłbym ‘zimną’ urodą. Jest fenomenalna, a ta sesja to tylko zapowiedź współpracy ;)

Zdjęcia do portfolio mogą być pierwszym krokiem, żeby przekonać się jak dziecko współpracuje z aparatem, czy umie grać, czy się nie boi, czy po prostu to lubi. To również dobry wstęp i trening przez jeszcze szerszą publiką. I jak nawet Michu nie jest dla dziecka straszny to możemy uznać to za dobry znak na drodze do blasku reflektorów.

Zobacz także