sesja plenerowa, sesja fotograficzna, sesja zdjęciowa w parku, Gdańsk, fotograf, portret, sesja portretowa, park oliwski, zdjęcia portretowe,

Jak Dorotka spacerując po parku rozważała kim zostanie, gdy dorośnie … zdjęcia portretowe.

Dorotka mieszkała z rodzicami w LubNIElinie. Jednakże ta miejscowość położona, gdzieś daleko na krańcach świata była często odwiedzana przez gradobicia, trąby powietrzne i kwaśne deszcze. Dorota z biegiem lat była coraz bardziej świadoma, że wkrótce czeka ją przeprowadzka do innego świata. Czy lepszego? Tego Dorotka jeszcze nie wiedziała.

Dorotka spotkała mnie i mój aparat fotograficzny w jednym z dobrych momentów swojego życia.

Postanowiliśmy przez zdjęcia plenerowe w parku opowiedzieć kawałek historii. Macie ochotę posłuchać?

Miejsce zdjęć: Park Oliwski Gdańsk

Czas sesji zdjęciowej: Popołudnie

Zaangażowane osoby: Michu, Dorotka i lustrzanka

Sprzęty: takie tam nikonowskie drobiazgi plus trochę światła w torebce …

Zdjęcia portretowe ujęcie I –  Dorotka przyjeżdża na studia do Gdańska, 19 lat, blond włosy, dwa kucyki, biała bluzka, czarna spódnica, tylko po rajstopach możecie mieć lekkie podejrzenia odnośnie tego, co kryje ta blond czupryna. Ludzie mówią jej, że wygląda jak dziecko –  Postanawia przyciąć włosy i zmienić fryzurę.

Fotografia portretowa ujęcie II – Dorotka jest lekko zagubioną dziewczynką, która czasami się boi. Czasami nie wie, w którą stronę pójść ani kogo zapytać o radę. Jest może trochę za bardzo ufna, może trochę za bardzo dziecinna, może zbyt otwarta. Pierwszy rok studiów okazuje się wyjątkowo trudny. Ludzie mówią jej, że wygląda jak dziecko – Zmienia makijaż i styl ubierania.

Zdjęcia portretowe ujęcie III – Dorotka żyje trochę w świecie marzeń. Buja w obłokach, patrzy w przyszłość szeroko otwartymi oczami, bierze z życia garściami, ma marzenia a świat stoi przed nią otworem, wierzy w ich realizację. Ludzie mówią jej, że wygląda jak dziecko – Przecież w głębi duszy, w tej sferze marzeń, ona w jakimś stopniu jeszcze jest tym dzieckiem.

Fotografia portretowa ujęcie IV – Dorotka studiuje, pracuje, studiuje, pracuje. W szkole najbardziej denerwuje ją, że profesorowie nie szanują jej wolnego czasu, którego ma i tak mało. „Student poczeka”, „Student postoi w kolejce”, „Gdzie się studentowi śpieszy?”. „Czemu student zaspał na wykład?”.  Mimo wszystko studia są dobre, rozwijają. Dorotka zaczyna drugi kierunek – Ludzie mówią jej, że wygląda jak dziecko – To czasami pomaga, można liczyć na czyjąś bezinteresowną pomoc.

Zdjęcia portretowe ujęcie V – Dorotka zyskuje przyjaciół. Może nie jest to szerokie grono. Może są trochę specyficzni. Może trudno w nich odszukać cechy wspólne. Ale coś ich jednak łączy. Z przyjaciółmi świat staje się lepszy. Ludzie mówią jej, że wygląda jak dziecko – Z ust przyjaciół to nawet brzmi jak komplement.

Fotografia portretowa ujęcie VI – Dorotka walczy. Walczy o przestrzeń do życia w domu pełnym współlokatorów. Walczy o wolny czas miedzy pracą a szkołą. Walczy o własne zdanie i o to, żeby się liczyło, chociaż o dziwo utrudnia jej to niewielki wzrost. Walczy o wolność i brak uzależnień od wpływów, opinii i poglądów innych ludzi. Walczy o  miłość, chociaż pojedyncze bitwy przegrywa, liczy, że kiedyś uda jej się wygrać wojnę. Ludzie mówią jej, że wygląda jak dziecko – Walczące dzieci zwykle wygrywają a przynajmniej są tak samo groźne jak dorośli, szczególnie jak się je lekceważy.

Zdjęcie portretowe ujęcie VII – Dorotka ma plan. Marzenia stają się realne do spełnienia, w pewnym momencie zamieniają się w cele do osiągnięcia, pojawia się harmonogram ich wykonania. Kilka przeszkód, klika pomocnych dłoni. Świat idzie do przodu a Dorotka podąża u jego boku krok za krokiem. Ludzie mówią jej, że wygląda jak dziecko – Światu potrzebne są dzieci, bez nich nie byłby tym, czym jest dziś.

Fotografia portretowa ujęcie VIII – Dorotka się potyka. Nie raz, nie dwa a wiele. Czasami coś jej zwyczajnie nie wychodzi. Porażki małe, porażki większe, porażki duże. Za każdym razem ponawia próbę. Czy to oznacza, że świat jest zły? Czy może jednak świat jest dobry? A może to ludzie są dobrzy lub źli? Ludzie mówią jej, że wygląda jak dziecko – Ale to dziecko potyka się w złym świecie a podnosi w dobrym.

Zdjęcia portretowe ujęcie IX – Dorotka odnosi pierwsze zwycięstwa. Jeszcze nie wszystko jest idealnie ale idzie w dobrym kierunku. 28 lat, skończone 2 magisterki, praca na umowę o pracę na czas nieokreślony, mieszkanie na 30-letni kredyt, samochód kupiony za gotówkę, od niedawna fajny facet u boku, który mówi, że Dorotka jest Kosmosem i biega po ścianach, a do tego nawet pojawiają się wolne od drugiej pracy weekendy  – Ludzie mówią jej, że wygląda jak dziecko – W sumie to ją już to mało interesuje co ludzie mówią i myślą, ponieważ zna swoją wartość.

sesja plenerowa, sesja fotograficzna, sesja zdjęciowa w parku, Gdańsk, fotograf, portret, sesja portretowa, park oliwski, zdjęcia portretowe,

Nikt z nas nie wie jak historia potoczy się dalej. Czy będzie to dobra opowieść z happy endem? Pozostaje nam za Dorotkę mocno trzymać kciuki. Trzymacie? Ja tak! Chociaż ja za większość osób, z którymi pracowaliśmy na sesjach zdjęciowych trzymam kciuki,  ponieważ zżywamy się ze sobą. To raczej wynika z naszego podejścia do pracy. Tu nie chodzi o to, żeby przyjść, przywitać się, zrobić zdjęcia, pozamiatać za sobą i wyjść. My tak nie pracujemy, to nie jest nasz model działania. Przede wszystkim zależy nam na dobrym efekcie, na świetnych zdjęciach z każdej sesji fotograficznej, bez względu czy to rodzinna sesja zdjęciowa, fotografia ślubna, czy też produktowa. W celu osiągnięcia dobrych zdjęć, wkładamy dużo pracy i serca, czasami się poświęcamy, bo zwykle warto. Jakimś dziwnym zrządzeniem losu, trafiamy na takich ludzi, że naprawdę warto.  Jest też taka opcja … , że tym którym nie warto … Ci po prostu nas nie ‘trawią’ ;)… więc finalnie i tak wychodzimy na swoje ;) Jest też tak taka sytuacja, kosmos, woda, partenogeneza, że w życie przez napotkanych na naszej drodze ludzi wchodzimy i ingerujemy w nie/w nich mniej lub bardziej. Często się zaprzyjaźniamy, przyzwyczajamy do kogoś, staramy się pomóc, nawet jeżeli to nie jest nasza działka i nie zawsze tyczy się zdjęć. Podchodząc tak do pracy w efekcie po realizacji sesji ślubnej później istnieje duże prawdopodobieństwo, że zrealizujemy również sesję brzuszkową, a następnie zrobimy zdjęcia z chrzcin. A potem … po prostu stajemy się fotografami rodzinnymi… Do każdej okazji, od urodzin po … tak też i bez okazji …

Powiem Wam jedno,  warto się starać, warto się czasami poświęcić, warto mieć marzenia i dążyć do ich realizacji, ponieważ zwykłym ludziom się udaje. Skoro nam i Dorotce się udaje robić to co kochamy, to Wy też możecie!

[Imiona bohaterów oraz nazwy miejscowości celowo zostały zmienione]

Zobacz także