packshot , packshootyfotografia produktowa, fotografia produktowa Gdańsk, fotografia produktowa Gdynia, fotografie produktowe, sesja produktowa, sesje produktowe, Zdjęcia Produktowe, zdjęcia produktowe Gdańsk, zdjęcia produktowe Gdynia, zdjęcie produktowe
Wcale nie tak dawno i wcale nie daleko, zadawałoby się nawet, że pod samym nosem, bo w Gościcinie, był sobie domek (choć teraz to wielki gmach). Na pierwszy rzut oka może ktoś nawet mógł powiedzieć, że niepozorny. Jednak w tym domku, i mówiąc domku, nie odnoszę się do jego wielkość, powstawały malutkie, mniejsze i odrobinę większe cudeńka. I chodź nie wszystkim mogłoby się tak wydawać, ten domek pełnił wielką rolę w kształtowaniu zadowolenia ostatecznego Klienta. Już od prawie 25 lat wnosił swój znaczący udział w tworzeniu wielu produktów, których na co dzień używacie, pewnie nawet nie zdając sobie sprawy z jego udziału. Do tego domku też regularnie wpadamy i dorzucamy swoje 3 grosze do tego całego złożonego ekosystemu.

Okrywając kawałek po kawałku zobaczmy co to za domek i odgadnijmy jaką rolę pełni w tej układance:

Myśląc o produktach raczej jako pierwsze skojarzenie nasuwają się nam sklepowe półki, które zwykle aż uginają się od ciężaru towarów. Do tego, po oczach biją też nas różnego rodzaju promocje, przez mikrofony dochodzi nas muzyka, koło piekarni unosi się zapach świeżych bułek, oczywiście wszystko po to, żebyśmy doprowadzić nas do zawrotu głowy, żebyśmy przypadkiem nie wyszli z tej świątyni z pustym koszykiem.

Marketerzy wabią nas różnymi metodami. A, że konkurencja staje się coraz bardziej zajadła to i promocje bywają coraz bardziej agresywne. Przecież w korporacjach nie liczy się jakim sposobem ale liczy się „ile” było na koniec miesiąca. Ok, trochę zboczyłem od tematu. Wróćmy do produktów. Musimy przyznać, kupujemy je oczami. Wygląd odgrywa decydującą rolę szczególnie w sytuacji, gdy produktu nie znamy, cena jest na poziomie dla nas do zaakceptowania a składu pewnie nawet dokładnie nie doczytaliśmy. I wybieramy, który? Najładniejszy!

W innych przypadkach, jeżeli mamy taką możliwość to z chęcią powąchamy produkt i to może być czynnik decydujący – wąchamy mydła, kremy, płyny do mycia naczyń – wszystko co da się otworzyć, prawda?;)  Innym razem, firmy wplątują nas dając produkt do przetestowania, spróbowania. Wychodząc z założenia, że jak zaczniemy używać danego produktu, to już nie będziemy chcieli go zwrócić lub zastąpić, a jak spróbujemy to nie będziemy chcieli porzucić tego smaku. Jeżeli mówimy o produktach rodzaju szminki, tusze i pudry, to mamy możliwość przetestowania, czasami nawet obok stoi miła Pani, która nas tymi kosmetykami z chęcią pomaluje i dobierze najlepszy kolor.

Wracając do produktów – wybierzecie produkt ładny czy brzydki? Ten z namalowaną wisienką czy ten buro-szaro elegancko-smutny? Wolicie przezroczyste opakowania czy zadrukowane? Zdążyło Wam się kiedyś wpaść w szał z powodu niedziałającego dozownika? Wymieniliście produkt czy może nigdy nie kupiliście go ponownie?

fotografia produktowa, fotografia produktowa Gdańsk, fotografia produktowa Gdynia, fotografie produktowe, sesja produktowa, sesje produktowe, Zdjęcia Produktowe, zdjęcia produktowe Gdańsk, zdjęcia produktowe Gdynia, zdjęcie produktowe, packshot
To co w takim razie produkuje ten domek i o co jest tyle krzyku?

Domek produkuje opakowania na produkty.

Z  marketingowego punktu widzenia temat rzeka – fascynujący, ciekawy i za razem ryzykowny.   Dlaczego ryzykowny? Pojęcie ładny, nie ładny to kwestia względna – to co nam się podoba nie zawsze podoba się naszym Klientom. Czy grupa docelowa polubi design naszego produktu? A może po pierwszym rzucie okaz uzna, że to nie jest produkt na ich kieszeń.  Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze psikusy, które płata nam nasz własny mózg. Badacze stwierdzili, że przezroczystość opakowań może być ich wadą, ponieważ „brud przeskakuje między półkami”. Już tłumaczę! Jeżeli twój keczup w przezroczystym opakowaniu zostanie położony w sąsiedztwie surowych ryb to Klient może stwierdzić  że produkt został zanieczyszczony tymi surowymi rybami. Jak do takich wniosków dochodzi nasz mózg, mnie nie pytajcie, ale nad mechanizmami wrodzonymi nie panujemy.

Dlatego też firmy testują, tworzą prototypy, sprawdzają reakcje i skojarzenia odbiorców zanim nacisną enter i zatwierdzą zlecenie na realizację miliona opakowań.

Patrząc z punktu widzenia producenta, to nie tylko wygląd, cena, i mechanizm działania opakowania ma znaczenie. Tutaj pojawiają się wymagania prawne, certyfikaty, właściwości opakowań. Zobrazujmy: opakowanie kosmetyków nie może mieć zapachu, który wpłynie na zapach finalnego produktu. Wyobrażacie sobie krem do rąk pachnący plastikiem opakowania? A jak produkt będzie transportowany? Uwierzcie mi, ktoś o tym transporcie już myśli. A może produkt będzie stał w podświetlonych gablotach? Jeżeli tak, to musimy mieć na względzie, że w gablotach wytwarza się ciepło, dlatego też opakowanie musi być odporne na temperaturę.
fotografia produktowa, fotografia produktowa Gdańsk, fotografia produktowa Gdynia, fotografie produktowe, sesja produktowa, sesje produktowe, Zdjęcia Produktowe, zdjęcia produktowe Gdańsk, zdjęcia produktowe Gdynia, zdjęcie produktowe

A jaka w tym wszystkim rola AM-STUDiO?

Firmy mają świadomość, że produkt finalny bez marketingu raczej sam się nie sprzeda.  Tak samo zakłady produkcyjne już dziś też mają wiedzę, że ich półprodukty, również potrzebują działań wspierających sprzedaż. Sama wiedza, że mamy wysokiej klasy sprzęt, nowoczesny zakład produkcyjny, technologię, doświadczonych inżynierów, to tylko nasza wiedza. Jeszcze tą naszą wiedzę powinniśmy jakoś przekazać potencjalnym Klientom. I może faktycznie najłatwiej byłoby starymi metodami wysłać zaproszenie na wizytę w zakładzie. Przyjeżdża inwestor, przecinamy wstęgę, jest szampan i wpada zlecenie na realizację serii półproduktów. Jednak obecnie Klient nie zawsze ma ochotę i czas na takie ceregiele. Dla niego liczy się jakość i cena półproduktu.  Jak go utwierdzić w przekonaniu, że dobrze wybiera wchodząc z nami we współpracę? I tu pojawia się nasza rola i zdjęcia produktowe wspierające sprzedaż.  Ale jak?

Skoro sami wcześniej przyznaliście, że kupujemy oczami, to wiemy, że Klient musi zobaczyć produkt. A jeżeli go nie możemy zobaczyć na żywo, to potrzebne nam są zdjęcia produktowe.  Dodajmy: nie byle jakie zdjęcia produktowe, ponieważ przez jakość tych zdjęć będzie odbierana jakość naszego produktu. Nie możemy powiedzieć: drogi Kliencie mam świetny nowoczesny zakład produkcyjny, robię świetne materiały, posiadamy wszelkie certyfikaty- a klient patrzy na zdjęcia produktowe, niby z nowoczesnej fabryki, niby perfekcja w każdym calu … ale chyba oglądam nie te zdjęcia…  Trochę to tak nie działaJ Tym bardziej, że same opakowania, pudełka, nie są wcale takim łatwym zadaniem do realizacji.

Zawsze uważałem i dalej uważam, że firmy sprzedające produkty mają szczęście. To o niebo łatwiejsze od usług. Usługa jest nienamacalna, niepowtarzalna, dużo zależy od zaufania, relacji, opinii ludzi. Jednak w przypadku produktu, jest on realny, nie musimy opisywać go słowami, możemy mu zrobić zdjęcia produktowe, tzw packshoty. Materiał do wykorzystania bajka: katalogi produktowe, pokazy naszych realizacji, strona www, ulotki, bilbordy, reklama w gazecie, obklejona ciężarówka, dekoracje w firmie – pomysłów na wykorzystanie multum. Nic tylko fotografować i wykorzystywać! I taka też nasza rola, w tym wielkim ekosystemie, niby mała, niby krucha … ale jakże równie ważna.

fotografia produktowa, fotografia produktowa Gdańsk, fotografia produktowa Gdynia, fotografie produktowe, sesja produktowa, sesje produktowe, Zdjęcia Produktowe, zdjęcia produktowe Gdańsk, zdjęcia produktowe Gdynia, zdjęcie produktowe

 

 

Zobacz także