fotografia dla sportowców, fotografia sportowa, fotorelacja, fotoreportaż, relacja zdjęciowa, relacja ze zdjęć, reportaż fotograficzny, reportaż z biegu, reportaż zdjęciowy, sesje fotograficzne reportażowe, sesje zdjęciowe reportażowe, zdjęcia biegaczy, zdjęcia dla sportowców, Zdjęcia do kampanii reklamowych, zdjęcia kampanii reklamowych, zdjęcia sportowe, zdjęcia z biegu, zdjęcia z maratonów, polmaraton, onico gdynia

Kiedyś od biegania trzymałem się w bezpiecznej odległości.  Z dwóch przyczyn: po primo jest po prostu nudne ;) a po drugie, gdy przyglądałem się tym wszystkim biegających ludziom, to mieli oni ten charakterystyczny grymas na twarzy, ten wysiłek, te, wydawało mi się wtedy, cierpienie (nie oszukujmy się, jest to wysiłek i to spory, dobry czas wymaga). Takie obrazy zmęczonych ludzi przywoływały tylko wspomnienia ze szkoły, kiedy to na WF-ie zmuszano wszystkie dzieci do biegania. Jak jeden mąż, wszyscy, i Ci co lubią i Ci co nienawidzą, za sobą, na czas, na odległość, na oceny. Taki mały koszmar dzieciństwa. Później jednak, kiedy trochę lat minęło a mój tyłek zaczął sukcesywnie z roku na rok bardziej przyrastać do fotela… Nie żebym telewizje oglądał! Ale retuszując zdjęcia spędzam długie godziny siedząc a nie biegając po ścianach. Tak więc wracając do historii, któregoś dnia sam spróbowałem pobiegać, tylko tak na spokojnie bez spiny, raczej dla przyjemności. I odkryłem, że to jednak fantastyczne uczucie, kiedy pot spływa Ci po twarzy, karku i plecach.  Ta satysfakcja z wysiłku poniesionego danego dnia. To uczucie osiągnięcia celu, przejścia o krok dalej. Wracasz do domu ociekasz potem, lepisz się od kurzu i potu. Ale czujesz się wspaniale. Mam dziwne wrażenie, że gdybyśmy dodali do tego wszystkiego krew, to wyszedłby nam obraz prawie gladiatora po walce, co oczywiście nie zmienia faktu, że uważam bieganie za nudne. Podczas tych kilku kilometrów, tych kilkudziesięciu minut idzie przemyśleć wiele sesji, wiele pomysłów i ect. W przeciwieństwie do jazdy rowerem, gdzie dzieje się dużo, tu podjazd tu zjazd ostry, tu skok. Oczywiście mowa o jeździe po trójmiejskich lasach, a nie po deptaku, choć i tam adrenalina spora ;)

 

fotografia dla sportowców, fotografia sportowa, fotorelacja, fotoreportaż, relacja zdjęciowa, relacja ze zdjęć, reportaż fotograficzny, reportaż z biegu, reportaż zdjęciowy, sesje fotograficzne reportażowe, sesje zdjęciowe reportażowe, zdjęcia biegaczy, zdjęcia dla sportowców, Zdjęcia do kampanii reklamowych, zdjęcia kampanii reklamowych, zdjęcia sportowe, zdjęcia z biegu, zdjęcia z maratonów, gdynia biega, półmaraton, onico

Kolejna sprawa, że bieganie, sport samo przychodzi do mnie,  dostaję zlecenie na zdjęcia dla sportowców i zastanawiam się jak do niej podejść. Zwykle coś sugeruję, prezentuje własne zdanie, punkt widzenia ale ostateczny wybór leży w rękach zlecających, w końcu to materiał o nich i dla nich.

Część osób wybiera zdjęcia stylizowane. Czyli niby coś tam ćwiczą, niby coś dźwigają, gramy w takie niby. Ich ubranie jest nienagannie czyste, bez żadnych kropel błota, plamy potu nie występują a główny fotografowany ma śnieżnobiały uśmiech przyklejony jak z reklamy pasty do zębów, lub jak kto woli płatków śniadaniowych.

Druga grupa idzie w kierunku sesji zdjęciowej bardziej reportażowych i nie boi się pokazać wysiłku na twarzy, tego przykładowego grymasu powstałego w czasie biegania, który ja kiedyś mylnie interpretowałem z cierpieniem. Sport wciąga. Ile ludzi, tyle poglądów na temat, którą dyscyplinę wybrać i dlaczego ta jest lepsza od innej.

I sami zdajecie sobie sprawę, że jak ćwiczymy to wcale nie wyglądamy dobrze: czerwona twarz, makijaż jeżeli w ogóle był to już dawno spłynął, zacieki pod pachami na koszulce, ogólnie wydawałoby się obraz nędzy i rozpaczy. I jak tu zdjęcia robić i w ogóle pochwalić się takim zdjęciem przed przyjaciółmi? Odpowiedź jest prosta, normalnie: bierzesz i pokazujesz, jednocześnie mówiąc, to ja, po tym jak przebiegłem/łam 40 km. Uśmiechasz się. A oni widzą na zdjęciu nabrzmiałe żyły,  jeszcze ciepłe mięśnie, klatkę piersiową, która zdaje się walczyć o każdy oddech. Twoi przyjaciele nie mówią: haha ale masz wielki nos, tylko powiedzą: wow gratulacje, naprawdę niezły wynik. A Ty, jako główny bohater możesz poczuć się zmęczony ale szczęśliwy. Raczej w tych kategoriach rozpatrywałbym fotografię reportażową z wydarzeń sportowych. Idźmy w tendencję #BeMorHuman, pokazujmy naszą naturę, normalność, bo przecież to ludzkie jest się męczyć, bo przecież pot jest ludzki, bo przecież piękno jest pojęciem względnym. To po co udajemy? Dlaczego oszukujemy? Pięknie to może i wygląda nasze ciało, ale raczej nie podczas treningu. Oczywiście lubię jedne i drugie zdjęcia. Każde mają swoje plusy i minusy, swój urok.

fotografia dla sportowców, fotografia sportowa, fotorelacja, fotoreportaż, relacja zdjęciowa, relacja ze zdjęć, reportaż fotograficzny, reportaż z biegu, reportaż zdjęciowy, sesje fotograficzne reportażowe, sesje zdjęciowe reportażowe, zdjęcia biegaczy, zdjęcia dla sportowców, Zdjęcia do kampanii reklamowych, zdjęcia kampanii reklamowych, zdjęcia sportowe, zdjęcia z biegu, zdjęcia z maratonów

Jakby się tak zastanowić to kiedyś sport raczej był przywilejem. To królowie grali w krykieta, jeździli konno dla przyjemności a panie przechadzały się po ogrodach. Ubodzy ludzie, którzy od rana od wieczora pracowali w polu lub stali na straganach handlując najrówniejszymi towarami nie mieli najmniejszej ochoty po ciężkiej fizycznej pracy na sport, a konie wykorzystywali do pracy na polu, a nie do zabawy w postaci przejażdżek dla zabicia czasu. Możemy powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwymi, a zarazem bogatymi, ludźmi skoro stać nas na uprawianie sportu. A sport uzależnia, wlewa w nasze żyły dopaminę, która przeistacza się w szczęście. Tak dopamina działa, zaczynając na wczesnych stadiów humorków a na lekkich stanach depresyjnych kończąc.

Sport to też samozaparcie, samorealizacja. Zdjęcia pomagają te motywacje uchwycić: zapał, zawziętość, chęć doskonalenia. Przyjemność, którą daje sport jest tylko swego rodzaju dodatkiem.

Na fotografiach usiłuję oddać ten wysiłek, który człowiek wkłada w przełamanie następnej bariery, pokonanie kolejnego progu, przekroczenie granicy. Zdjęcia z sesji sportowych pokazują napięte mięśnie, napęczniałe żyły, kurz i pot. Idźmy w realizm, nie wypierajmy tego co ludzkie. Sport wyzwala instynkty, pomaga rozładować napięcie. Niby dlaczego wszystkie korporacje obok prywatnej opieki zdrowotnej (taki mamy ustrój w Polsce, że bez tego ani rusz) dają karty sportowe – FitProfity, Benefity, Multisporty – psychologowie biznesu już dawno odkryli i wykorzystują to, że sport wzmacnia ludzi, buduje ich odporność, wytrwałość, sprawa, że nie popadamy w apatię.

Sesje reportażowe mają to do siebie, że są z tych bardziej realnych, bardziej szczerych. Sport jest wdzięcznym materiałem do pokazania go w realiach reportażowych, ponieważ jakiekolwiek pozowanie ujęć w tym zakresie może wywoływać efekt sztuczności.

„Just do it” – po prostu to zrób. Znacie to hasło? No pewnie, że znacie, może nie znacie genezy przesłania ale samo sformułowanie pewnie obiło się Wam o uszy.

„Just do it” powiedziało Nike w 1988 roku zachęcając wszystkich ludzi do wysiłku. Jednocześnie pokazując, że zwykli ludzie w sporcie też mogą osiągnąć sukces.  I o dziwo właśnie ta kampania spopularyzowała bieganie całego społeczeństwa. Tak, to, że teraz biegamy jest zasługą Nike. Wcześniej bieganie wydawało się być tylko dla profesjonalnych sportowców. Po kampanii Nike z 1988 roku zaczęli biegać zwykli ludzie. Przeciętni zjadacze chleba, marketingowcy, fotografowie, księgowe, piekarze włożyli buty rano/wieczorem/w południe i wyszli na ulicę pobiegać. Nike pokazało, że bieganie jest dla wszystkich. Dziś, prawie 30 lat później mało kto pamięta, że wcześniej się nie biegało. Teraz biegają wszyscy a aplikacje jak endomondo tylko nam ułatwiają chwalenie się naszymi małymi zwycięstwami ze znajomymi. Smartwatche liczą nam kalorie, dystans, puls. Endomondo kilometry. Nam pozostaje pilnowanie naszej motywacji.

fotografia dla sportowców, fotografia sportowa, fotorelacja, fotoreportaż, relacja zdjęciowa, relacja ze zdjęć, reportaż fotograficzny, reportaż z biegu, reportaż zdjęciowy, sesje fotograficzne reportażowe, sesje zdjęciowe reportażowe, zdjęcia biegaczy, zdjęcia dla sportowców, Zdjęcia do kampanii reklamowych, zdjęcia kampanii reklamowych, zdjęcia sportowe, zdjęcia z biegu, zdjęcia z maratonów, onico gdynia półmaraton

Teraz Reebok wychodzi z kolejnym rewolucyjnych hasłem #BeMorHuman, które idealnie wpisuje się w społeczne potrzeby. #BeMoreHuman jest jednym z trendów, w których w centrum zainteresowania stoi człowiek. Do obecnych głównych trendów możemy zaliczyć również trend technologii w służbie ludzkości, potrzebę kontaktu człowieka z człowiekiem, oraz potrzebę utrwalania każdej chwili.  I to właśnie Reebok mówi stop dla selfie. Pokazuje, że każdego dnia powstaje 93 miliony ujęć zdjęć w stylu selfie. Każdego dnia 93 miliony razy, ktoś na świecie wydyma usta i w charakterystyczny sposób przekręca głowę, żeby pokazać… No właśnie co pokazać? Chyba chodzi o tą słodycz życia, godnego do pozazdroszczenia przez przyjaciół. Dodajmy, że słowo selfie zdobyło tytuł „Słowa roku 2013”.

Popularne selfie potęguje obsesje na punkcie wyglądu i atrakcyjności fizycznej, z pozoru pewność siebie z backstage niepewność i potrzeby społecznej akceptacji. Reebok swoją kampanią zachęca ludzi do pokazania swojej prawdziwej twarzy, czyli tej, która ma blizny, piegi, a ciału daleko do sześciopaka na brzuchu i 50 cm w obwodzie łapy. Producent butów mówi do nas o determinacji, walce i pokonywaniu granic. I to nie ważne, czy pokonujesz tą granicę z idealną kratką na brzuchu czy z mięśniem piwnym, ponieważ właśnie swoją siłę pokazujesz tym, że podjąłeś walkę. Dlatego też  uchwyćmy to co najbardziej ludzkie, to co determinuje nasze człowieczeństwo – pokonywanie naszych granic możliwości, ledwo łapany oddech, ślinę zbierająca się w buzi.

„Koniec z dziubkami, uśmieszkami i piękną fryzurą. Pokaż swoją prawdziwą twarz” – twój test na człowieczeństwo. Reebok mówi, że dzisiejsi atleci to zwykli ludzie, którzy pokonują granice. A prawdziwa twarz jak się domyślacie, to nie ta ustawiona i sztucznie nadstawiona do selfie ale tak, która odzwierciedla walkę i pokonywanie barier.

Dziubki mają się w najlepsze ale czy nie jesteśmy najpiękniejsi, gdy pokazujemy swoją rzeczywistą twarz? Sprzeciwmy się selfie, ponieważ jesteśmy najpiękniejsi i najbardziej prawdziwi, gdy jesteśmy prawdziwi.

To lustereczko powiedź przecie, kiedy twarz jest najpiękniejsza na świecie!

Zobacz także